Co powinien wiedzieć nowy właściciel pudliszona?

czytelnia » Co powinien wiedzieć nowy właściciel pudliszona?

Jeśli uważnie śledziłeś Pamiętnik:  OSIEM TYGODNI  Z  ŻYCIA RUDEGO PUDLISZONA, wiesz jak się rozwijał. Maluch  przekroczył próg nowego domu z całkowicie ukształtowanym mózgiem. Mamuśka  spełniła swoje zadanie.  Edukacyjna rola hodowcy też się skończyła. Teraz Ty na najbliższe tygodnie i całe życie przejmujesz pałeczkę i prowadzisz lekcje z poznawania świata, czyli socjalizacji. Pamiętaj- choć pies uczy się do kresu życia, czas  do 12 tygodnia  to okienko socjalizacji wtórnej . Wykorzystaj go mądrze, aby  psu żyło się w harmonii z Tobą i otoczeniem.
          Zaproś do współpracy swój rozsądek i wujka  Google.
     My Ci też pomożemy w kolejnych artykułach. ZAPRASZAM!
                                 ZŁOTA  DWUNASTKA- MARGARET  HUGHES

 Od początku naszej znajomości ustawicznie podejmuję temat socjalizacji.
 Ustawicznie przypominam, że największe korzyści osiąga się pracując ze szczeniakiem do 12 tygodnia jego życia. Nie ma sprawdzonej uniwersalnej metody, jest natomiast  wiele poglądów i  założeń pracy ze szczeniakiem.
Ja wspieram  „ZLOTĄ  DWUNASTKĘ” autorstwa Margaret Hughes, którą w dużym skrócie prezentuję niżej. Pomysł ten jest elastyczny, daje nam swobodę twórczą, odwołuje się do naszej wyobrażni i pomysłowości.  Kluczem jest dobranie 12  różnych sytuacji do 12 zaleceń realizowanych do 12 tygodnia życia naszego pupila.
                         Do  dwunastego  tygodnia  szczeniak powinien  poznać:

  • dwanaście  różnych powierzchni;
  • dwanaście  rożnych zabawek o innej fakturze, kolorze, itp.;
  • dwanaście  osób różnej płci, wieku, wielkości, w kapeluszu, itp.;
  • dwanaście  różnych  miejsc - dom,  tramwaj, las, sklepie,  piwnica;
  • wykonać  dwanaście  rożnych  zadań- pogoń za piłką, spacer po pochylni, przejście przez tunel, pobyt  w kontenerze,  na huśtawce;
  • dwanaście  różnych  odgłosów;
  • dwanaście  rożnych  pozycji- unieruchomienie, łapanie za łapkę,
  • obroty, leżenie na grzbiecie, przytulanie, pobyt na rękach;
  • dwanaście  poruszających się obiektów- dużej piłki, auta, roweru;
  • dwanaście   pojemników  do jedzenia;
  • dwanaście  miejsc do konsumpcji;
  • dwanaście  różnych  psów- małych, dużych, szczeniąt, włochatych;
  • dwanaście  samotnych  izolacji od ludzi i zwierząt (! ) na  czas od  5  do 45 minut! Pamiętaj- pójdziesz do pracy, teatru...

Część z wymienionych realizowaliśmy w hodowli, tworząc plac zabaw w domu z zastosowaniem profesjonalnych zabawek, poduszek... Drugi w ogrodzie wykorzystując  naturalny materiał- drewno, kamień, deski, kontenerki, 

Z realizacją niektórych będzie trudno. Wiem. Ale warto spróbować! Bo chodzi o to by nasz maluszek wniósł  do domu na swoich czterech łapach szczęście i miłość. By mu pokazać, że Świat nie jest taki zły i nie chce zrobić mu krzywdy.

Pamiętaj o kilku zasadach : skojarzenia muszą być pozytywne lub neutralne; bez przemocy i zmuszania, bez wywoływania bólu, lęku, urazu...
 I jak zawsze- CIERPLIWŚĆ! ROZWAGA! UMIAR! NAGRODA!!!    


                      JAK  PRZYGOTOWAĆ DOM

             NA  PRZYJĘCIE  RUDEGO  PUDLISZONA

  Wreszcie nadszedł ten dzień! W domu radość i poruszenie! Jest wiadomość z hodowli-  jedziemy po pieska. Czekaliśmy z niecierpliwością na ten dzień długo.
I wiadomo- gość w dom, robimy porządki! Pamiętaj- podstawowym sposobem poznawania świata przez psa jest GRYZIENIE! Pamiętaj- to ty jesteś odpowiedzialny za życie, zdrowie, czystość i zniszczenia autorstwa Twojego pupila! Na pocieszenie- pudel nie jest „gryzakiem”, ale wszystko może się zdarzyć...
     Zaczynamy! Rozejrzyj się po mieszkaniu...Jak nie widzisz wszystkiego, to Ci podpowiem. Najlepiej usiądz wygodnie na podłodze, a jeszcze lepiej- stań na czworakach. Zastanów się, jakie elementy mogą zainteresować psa lub stworzyć zagrożenie? Wiedz,że szczenię kieruje się zasadą- co na podłodze ,to moje!
    ZACZYNAMY:

  • Uporządkuj wszystkie kable, ten wiszący od żelazka też;
  • Uprzątnij podłogę we  wszystkich pomieszczeniach w domu;
  • Zabezpiecz kosz ze śmieciami i ten w łazience, i ten pod biurkiem;
  • Pochowaj wszystkie środki chemiczne;
  • A zwisające obrusy, firany, sznurki od rolet też kuszą;
  • Leki trzymaj wysoko!
  • Książki, gazety  na niskich półkach i kawowym stoliku- psy też czytają;
  • Baterie, długopisy, guziki, spinacze, guma do żucia, folie;
  • Usuń wiadro z wodą;
  • Rośliny postaw na parapecie, może trujące a ziemia nawożona;
  • Odstający rąbek tapety?

OBEJRZYJ SCHODY, TARAS, BALKON. Z A B E Z P I E C Z!!!
         Teraz  chwilę odpocznij. 
ZAPRASZAM DO OGRODU!

  • Sprawdź płot wokół posesji, furtkę, bramę. Mam nadzieję, że zrobiłeś to nim podjąłeś decyzję o nabyciu szczeniaka;
  • Dowiedz się o roślinach w ogrodzie, może są wśród nich trujące;
  • Zabezpiecz pojemniki do podlewania, rozpuszczałeś w nich nawóz;
  • Przypomnij kiedy nawoziłeś trawnik, pieski lubią poskubać trawkę;
  • Usuń wszystkie ogrodowe środki chemiczne i pojemniki na gryzonie;
  • Najlepszym zabezpiczeniem domu i ogrodu jest uwaga,rozwaga, odpowiedzialność !

          Wypij kawkę! Za chwilę zapraszam na zakupy!

                            Z A P R A S Z A M    N A   Z A K U P Y
                                        WYPRAWKA

             Zawołaj całą rodzinę i wspólnie ułóżcie listę zakupów.
Warto wcześniej skonsultować z hodowcą, co maluch otrzyma w  posagu z domu rodzinnego.Na pewno z listy możesz skreślić karmę i kocyk pachnący gniazdem, bo to standardowe wyposażenie.
            Na Waszej liście powinny się znależć:

  • Smaczki treningowe, które noś zawsze w kieszeni, np. ŁAPSIE, VETIQ Stool- przysmaki dla szcz. ząbkujących;
  • Dwie miski, na początek niewielkie, mogą być plastikowe, póżniej kupisz rosenthal;​
  • Legowisko ( jeśli planujesz na dłużej mierzysz następująco- wymiar  szczeniak gdy leży na boku+ 20 cm z każdej strony);
  • Mokre chusteczki, papier toaletowy, woreczki na kupki, podkłady; 
  • Obroża lub szelki + smycz, ewentualnie „adresówka”;
  • Transporter lub kojec, torba;
  • Zabawki- różnych kształtów, z materiałów o innej fakturze, brzęczące, piszczące, piłeczki itp. w kolorach żółtym lub niebieskim , maty treningowe, mata lizawka, kula smakula, kula węchowa, Kong;
  • Szampon i odżywka dla szczeniąt, np. COMFY PUPPY; suszarka, ręczniki, grzebień  pudlówka;
  • Cążki do paznokci dla małych ras, np. TRIXIE;
  • Szczoteczka do zębów, by uczyć na mleczakach akceptacji mycia ząbków;​
  • Środki do przemywania oczu, np. sól fizjologiczna, kwas borny, napar z nagietka, herbata;
  • Płyn do codziennej profilaktyki uszu;
  • Preparat antykleszczowy;
  • Preparat przeciw biegunce, np. VETIQ- Stool Firm dla szczeniąt;​
  • Preparat fosforanowo -wapniowy dla szczeniąt jeśli karmisz mieszanie;np. CANINA- WELPENKALK dla szcz.
  • Telefon do weterynarza i hodowcy!
  • „Psia” literatura!

Jeśli jesteś pewien, że dom przygotowany , wyprawka gotowa, możesz wsiadać do samochodu i ruszać po nowego domownika.

W SAMOCHODZIE


          Dom przygotowany.. Zakupy zrobione. Termin uzgodniony.  Pełen emocji wsiadasz do samochodu i jazda...
Chwileczkę, chwileczkę...Niestety, nie tak szybko! Teraz sprawdzimy, czy jesteś właściwie  przygotowany

 Mam nadzieję, że po rozmowie z hodowcą wiesz, czy piesek miał okazję choć przez chwilę być w samochodzie, lub odbył jazdę, np. do lekarza na szczepienie.
        Uzgodniłeś, aby przed drogą go nie karmił co najmniej 1,5- 2 godz.  
Poprosiłeś, by na pożegnanie „zmęczył” pasażera aktywną zabawą, dłuższym spacerem, itp.
        Uzbrojony w tę wiedzę sprawdż wszystko. Ja tylko przypominam, Ty na liście odhacz, co następuje:
Klatka, torba, kontenerek, legowisko; przemyślane miejsce w samochodzie;
Szelki z możliwością wpięcia do  pasów bezpieczeństwa; chyba, że szczenię w kontenerku unieruchomionym pasami;
„Zestaw młodego rzygacza”- kuchenny ręcznik, profesjonalne podkłady, kawałek foli pod kocyk, woreczki na odpady, butelka wody do mycia rąk;
Miseczka, woda do picia, smakoszki;
Kawałek starego domu- legowisko,kocyk, zabawka, dostaniesz od hodowcy;
Dobry nastrój! Pies wyczuje Twój niepokój!

Komu w drogę, temu czas! RUSZAJMY!

                A  W  CZASIE  JAZDY 10  PRZYKAZAŃ!

  1. Nim odpalisz , zapoznaj go z samochodem- mów do niego cieplutko, nagradzaj odwagę. Budowę silnika możesz pominąć!
  2. Nie trzaskaj drzwiami!
  3. Nie rób przeciągu! Jeśli stosujesz matę chłodzącą, przykryj kocykiem ( nerki);
  4.  W mniej wyboistą drogę, zakręty pokonuj łagodnie, nie hamuj gwałtownie;
  5. Jeśli nie śpi, rób przerwy co 2-3 godz. Pamiętaj o smyczy.
  6. Podawaj mu wodę, nawet wówczas jeśli masz klimatyzację;
  7. Gdy słońce, opuść zasłonki;
  8. Nie słuchaj muzyki na ful!
  9. Nie używaj odświeżaczy powietrza!
  10. W czasie podróży, najwyżej małe co nieco- smakoszka.Nie karm

   
                       S Z C Z Ę Ś L W E J   D R O G I !

         A oto historia z życia wzięta.

       Przyjeżdżają po rudego dwie przyjaciółki. Po wszystkich rytuałach związanych z odbiorem szczeniaka- instrukcja obsługi, metryka, ks. zdrowia, buziaczki, wracają do domu. Właścicielka prowadzi samochód, pies na kolanach przyjaciółki szczęśliwie, wygodnie dojeżdża do celu.
       Po paru dniach telefon do hodowcy i smutne pytanie. Gdy odwiedza nas przyjaciółka, Rudzik szaleje z radości, aż siusia! Dlaczego?
       Odpowiadam- nie dlatego, że jest ładniejsza!

Jaki morał z tej opowiastki? Postaraj się, by maluch podróżował na Twoich kolanach!!!
         
       I wiedz! Jeśli kupujesz  od hodowcy, który kocha swoje psy,  kupujesz znacznie więcej niż szczeniaka. Kupujesz dni, tygodnie obawy i szczęście.
       Kupujesz kawałek serca, duszy i spory okres czyjegoś życia. 
       Nie dziw się, że oddając w Twoje ręce malucha, starsza pani płacze.
       Uszanuj to!

 


               SIKU, SIKU, SIK...

                                                                                                                              „SHIT  HAPENS”
                                                                                                                                                     Forest  Gump

Z PAMIĘTNIKA TRESERA.

       DZIEŃ PIERWSZY- Pies nasikał na dywan. Wsadziłem mu nos w kałużę i wyrzuciłem go z domu .

       DZIEŃ DRUGI- Pies nasikał na dywan . Wsadziłem mu nos w kałużę  i wyrzuciłem go z domu .

       DZIEŃ TRZECI- Pies nasikał na dywan . Wsadziłem mu nos dw kałużę i wyrzuciłem go z domu.

        DZIEŃ CZWARTY- Pies nasikał na dywan , wsadził nos do kałuży i wyskoczył przez okno.

 

Przeczytałeś. Uśmiechnąłeś się. Mam nadzieję, że takich błędów nie popełnisz! Szczeniak sika-to jest pewnik. Temat rzeka, udokumentowany tysiącem porad, pomysłów, cudownych sposobów...Wiele wśród nich rzetelnych, opartych na wiedzy i doświadczeniu. Wiele, nie tyle kontrowersyjnych, co absurdalnych-  spraye, klatki rozmiarów szczeniaka, maczanie pyszczka winowajcy w jego odchodach!!! Chcesz, by taplał się w tym,co narobił? A maczanie nosa nie da oczekiwanego rezultatu, to tyko dla Ciebie mokra plama na podłodze jest obrzydliwa, dla szczeniaka absolutnie. 
A pies dalej sika! Problemu nie stwarza tylko pluszowy miś.
         A wszystko wynika z niewiedzy. I od tego zaczniemy. Wiedz, że 7 tygodniowy pudelek ma pęcherz nieco większy od groszku. Wszystko co jest pod futerkiem, rozwija się i kształtuje w miarę 
dorastania. Nie ma również kontroli nad pęcherzem,  bo nie posiada umiejętności wstrzymywania moczu. Więc sika gdzie stoi, siknie tu, siknie tam...Bo sikać musi, mało, ale często. Nie robi tego, bo jest złośliwy. Robi to z wielu  powodów- bo chce, po jedzeniu, po piciu, po drzemce, po zabawie, bo się boi, bo się cieszy, bo nie ma czasu, albo chce ukazać podporządkowanie...Krzyki, lamenty, tyrady, grożby, tylko trzy klapsy(!!!)-  na nic! Mały musi dorosnąć. Kiedy? Nawet za pół roku! To sprawa indywidualna, jeden szybciej, drugi wolniej...I nie tylko od niego to zależy, w bardzo dużej mierze od Ciebie. I jeszcze jedno ma znaczenie- rasy o małych gabarytach sikają mniej, ale  częściej. Bo bez względu na wiek jego procesy trawienne zachodzą  szybciej, więc załatwiają się szybciej.
        Obarczeni tą wiedzą, nie mamy wyjścia- musimy to zaakceptować. Szmata w dłoń, siki same się nie wytrą. Chciałaś pieska, teraz masz!
        Wprowadzony 8-9 tygodniowy maluch do nowego domu uczy się tych czynności powtórnie.
Opanował  to w  hodowli, miał miejsce, tacę-nocnik, podkłady, podarte prześcieradła...Nim wyniesiesz go z samochodu, musisz wcześniej przemyśleć, gdzie to będzie robił w domu.  Nie puszczaj go już w progu, może uznać,że to właśnie tu ma załatwiać swoje potrzeby. Zanieś na planowane miejsce, najlepiej na matę „pachnącą”wcześniejszymi siuśkami. A to miejsce ma być z dala od legowiska, psy nie załatwiają się tam, gdzie śpią. Jednak nie może być w 6. pokoju, musi z łatwością tam trafić.
       Niestety, wersję szczeniak załatwia się w domu, musisz na początku wziąć pod uwagę.           Przecież idziesz do pracy, na zakupy, śpisz...Nie ma wyjścia! I oczywiście – pochwała i NAGRODA! Bez szczególnej atencji, achów i ochów...Bałagan sprzątamy też dyskretnie, spokojnie... i to nie  dlatego, że w takiej sytuacji trudno o entuzjazm, ale ze względów edukacyjnych, by maluch nie przełożył Twojej gwałtownej reakcji na sygnał do szampańskiej zabawy; przeciąganie liny ze cuchnącą ścieką jest przednie, dużo fajniejsza niż z drogą zabawką!
      Wtórna edukacja dotyczy też ogrodu, trawnika przed domem, itp. W ciągu Twojej obecności w domu w ciągu dnia biegamy na dwór, czy na pole, jak mówią krakowianie, tam i z powrotem...
Możliwie jak najczęściej, nawet kilka razy w godzinie-  po każdym piciu, spaniu ,itd, itd...Musisz wyprzedzać fakty. Pies uprzedza omawianą czynność- odbywa rytualny taniec! Musisz się go nauczyć, no nie dosłownie... Można mu ten rytuał przerwać, dokończycie na powietrzu. A kieszenie wypchane smakoszkami! Wychodzisz na trawnik i spokojnie go stawiasz, absolutnie nie zachęcaj do zabawy. Zrobi – pochwal krótkim prostym sformułowaniem- dobry pies. Daj nagrodę.
      A w domu jeśli się zdarzy- NIE BIJ! Nie karcimy psa , jeśli zrobił kałużę przed chwilą. Pies nie kojarzy tego , co zrobił przed sekundą. Skończył czynność , już nic nie zrobisz. Skutecznie będzie jeśli zastaniesz go na gorącym uczynku. Możesz w tym momencie rzucić w sprawcę ścierką, gazetą
a w chwili trafienia zdecydowanym głosem- FE, Nie, BRZYDKO! Choć już zaczął, możesz go schwycić, wynieść na dwór, by dokończył...Możesz też  pokazać mu znaleziony cuchnący efekt jego fizjologicznej aktywności i  fuknąć, ale bez tłumaczenia, wykładu, bo nauka pójdzie w las...Naucz całą rodzinę stosowania identycznych słów aprobaty i nagany. Komunikat ma być krótki i stanowczy, unikaj rozgadywania się. Obserwuj malucha w czasie zabawy, po spaniu...jak się kręci, węszy, szuka miejsca, to jest sygnał...Jeśli karmisz go o stałych godzinach, sprawę masz ułatwioną.

 I to tyle! Nikt nie mówił, że będzie łatwo. Ale dasz radę!

            Zaczęliśmy wesoło, proponuję podobnie zakończyć. Odsyłam na: www.czerwonypiesek.pl.
Nikt tak uroczo, pogodnie, optymistycznie, kwieciście i profesjonalnie nie edukuje  jak uroczy, niezastąpiony p. Emil.
           Przeczytaj- też sikniesz!
                                                                                                         ŻRÓDŁO: www.czerwonypiesek.pl 
                                                                                                                            www.dooggyboom.pl
                                                                                                                            www.allezoo.com.pl
                                                                                                                            www.kafetria.pl
                                                                                                                            www.cowsierscipiszczy.pl

 

Instrukcja obsługi Rudego Pudliszona.

 

SZCZENIAK-  wprowadzony po podróży do nowego domu, powinien być postawiony tam, gdzie ma się załatwiać, inaczej uzna, że siusiamy gdzie się  da. Odsyłam do CZYTELNI na www.pudle-jantarowafuga.pl, do zakładki „SIKU! SIKU! SIK”...
LEGOWISKO jest azylem psa, ma być ustawione w spokojnym ,zacisznym miejscu, w miarę możliwości z dala od telewizora, tak by on miał spokój, a nikt z domowników mu nie przeszkadzał, nie napastował... Jednocześnie powinien mieć możliwość obserwowania domowników.
HASŁA - pochwalne (dobrze, grzeczny,itp.) i naganne( fe, be ), ustala cała rodzina,winno być krótkie, wypowiedziane stanowczym tonem, gdy czyni źle stosowane  konsekwentnie.
KARMMIĆ o stałych godzinach, wówczas będzie się wypróżniał o tej samej porze. Po ukończeniu czterech  miesięcy, można przejść na zmniejszenie częstotliwości karmienia, nie oznacza to, że masz dawać coraz mniejsze porcje, wręcz odwrotni- mniej razy, ale więcej. Ponieważ jest to czas gubienia mleczaków, wzrostu stałego uzębienia i formowanie się układu kostnego to co je, musi być pełnowartościowe, zaleca się podawanie fosforanu wapnia. Wielu dietetyków poleca Spirulinę, rodzaj alg, obfitujących w bardzo bogate białko i cały alfabet witamin. Szczeniak je tyle, ile potrzebuje, dopiero dorosły często staje się żarłokiem. Nagradzaj smakoszkami, ale nie przesadzaj z ilością. Na przegryzkę podawaj sucharki, jabłuszka, surową marchewkę, cielęcą kosteczkę, itp. Zapoznaj się w CZYTELNII z zakładką- „Żywienie. Uwagi ogólne”. Pamiętaj- stały dostęp do wody! Zakaz podawania: czekolady, gumy do żucia, rodzynek, winogron, cebuli, czosnku, większości orzechów, oleju z pestek winogron.
SAMOTNOŚĆ- przyzwyczajaj do niej , realizując zalecenia i pomysły Margaret Hughes
zawarte w „ZŁOTEJ DWUNASTCE”( www- CZYTELNIA”). Nie zaczynaj od długiej nieobecności w domu. Przyzwyczajaj stopniowo. Na początek  niech zostanie  kilka minut w pomieszczeniu, czuwaj obok, gdy po kilku minutach wrócisz, bagatelizuj jego radość. Jeśli wychodzisz na dłużej, zmęcz szczeniaka długim spacerem, forsowną zabawą, nakarm.  
          Lub przeciwnie- nie karm, a zostaw posmarowaną lizawkę, napełnij kong
           lub małą butelkę po wodzie karmą, zostaw smakowitą kostkę, kopyto
          wołowe lub inne gryzaki. Pomocne są również łamigłówki, ulubiony pluszak,          
          Twoja skarpetka. Specjaliści radzą skompletować koszyk z zabawkami na
           okoliczność wyjścia. Zostaw włączone cicho radio, telewizor z filmami 
           o zwierzętach, wiele pudli ogląda TV. Nie reaguj na jego wrzaski. 
           Nie rób spektaklu gdy wychodzisz- nie żegnaj się czule, nie pocieszaj głosem
           pełnym winy! Podobnie gdy wracasz- nie przepraszaj zbolałym łkaniem, nie          
           witaj się entuzjastycznie. Zlekceważ też jego radość. Bądż obojętna...
           Wiem, że boli, ale tak trzeba. Pamiętaj, że pudel to największy cwaniak,                      
            genialnie pamięta, kojarzy i świetnie manipuluje ludżmi. Nie dziw się, że najpiękniejsza zabawka nie zastąpi Twojego towarzystwa. 

KĄPAĆ raz w miesiącu; jeśli na wystawy- częściej. Stosować specjalistyczne szampony i odżywki. Czesać szczeniaka dość często,  nawet codziennie by przyzwyczaić do tego zabiegu, później wystarczy raz, dwa razy w tygodniu.
Szczególną uwagę zwrócić na czesanie nóżek, bardzo tego nie lubią, protestują, ale trzeba być konsekwentnym. Zaleca się tę czynność robić, gdy pies jest zmęczony, można na raty. Czeszemy pod włos  miękką „|pudlówką”,
używamy przy tej czynności antystatyku lub odżywki zmieszanej z oliwką.
SUSZYĆ: suszarka+ wspomniana szczotka+ metalowy grzebień z długimi pinami i pod włos szczotkujemy. Szata na wystawę musi być idealnie wyprostowana. Tam nie ma zastosowania powiedzenie:”Włos kręcony jak u pudla!”Na co dzień nie koniecznie, ale musi być wyczesana, w przeciwnym razie wyhodujesz kołtuny a walka z nimi jest bolesna dla psa, kłopotliwa i wstydliwa dla Ciebie.

KOSMETYKI- stosować specjalistyczne dla długowłosych. Polecam COWBOY MAGIK lub Botaniqua.

WIĘCEJ, OBSZERNIEJ I CIEKAWIEJ NA temat pielęgnacji znajdziesz na:

           Portal dla miłośników psów i szczeniąt - PiesPoradnik.pl   

            www.nontiscordardime.pl

            www.psy-pies.com/artykul/pielegnacja-pudla-krok-po-kroku,htm,1336.html


OCZY- przemywamy solą fizjologiczną, ewentualnie herbatą, w lekkich stanach zapalnych Borasolem.
USZY- pudle, ze względu na rozmiar ucha i gęste owłosienie, często na nie chorują. Bardzo o nie trzeba dbać. Pilnować, aby w czasie kąpieli nie dostała się do nich woda. Zaleca się raz w tygodniu czyścić według wskazań producenta zawiesiną do profilaktyki uszu; powtarzać ten zabieg przed kąpielą. Raz na miesiąc depilować światło ucha. Najlepiej robić to samemu, stopniowo usuwając po kilka włosków, gdy pies jest zmęczony, gorsza wersja- powierzyć weterynarzowi lub groomerowi. Są preparaty, które łagodzą ból odczuwany przy tym zabiegu.
ZĘBY- już w wieku szczenięcym, z zastosowaniem szczoteczki, na razie bez pasty-  przyzwyczajać do ich mycia. Będzie to konieczne po wymianie na uzębienie stałe. Pudle, jak większość ras małych, mają skłonności do osadzania się kamienia, w konsekwencji do nieprzyjemnego zapachu i bolesnych stanów zapalnych dziąseł.

Pazury skracać wedle potrzeby.
Gruczoł okołoodbytowy- pudle mają skłonność do tej dolegliwości. Objawy to wystający odbyt lub tzw „saneczkowanie”. Skutki zaniedbania tej sprawy mogą być opłakane. Najlepiej samemu nauczyć się zabiegu oczyszczania, najprościej przy kąpieli. W innym przypadku zrobi to weterynarz.
NAGRADZANIE- przy wszystkich tych czynnościach stosować nagrody- dobre słowo i smakoszki. Być konsekwentnym. Nie szarpać. Nie krzyczeć!

Facebook